Wieczorne polskie (nie)leniuchowanie

Kilka dni temu zarysowałem sobie przykładową motywację. Będąc bez grosza postanowiłem wykonywać wszystko, żeby się nie ztrudnić. A tak szczerze mówiąc od wieków tak robię lecz z myślą, że osiągnę zyski.

A więc zacznę od pójścia do łóżka, następnie jak wstanę to włączę komputer i będę sprawdzał najgorsze strony, pisał beznadziejne artykuły i jak będzie mi się chciało (a jak widać chyba tak) to zwyczajnie opublikuję je na mojej stronie. Nie przysporzy to dobrego rezultatu poza stratą czasu i zaś będę bardziej wiekowy zapewne o kilka lub kilkanaście godzin.

Przeczytam również program tv i zakreślę najmniej interesujące mnie pozycje oraz filmy o najgorszej recenzji tak aby zabić kolejny jakże cenny w dzisiejszych czasach czas. Oczywiście nie mogę zapomnieć o targaniu pieniędzy i nadwyrężaniu sobie organizmu. Za każdym razem obok komputera paczka cygaretów będzie. Niedawno zacząłem palić tytoń a więc jest tego dużo bo mniej płacę a mam więcej. Odnosi się to jedynie do tego, że w sumie tyle samo wydaję forsy a więcej się truję, bo jakby mogło być, że papierosy od tak sobie leżą? Ludzka zachłanność – jak ponad normę to nawet brak szybko nadchodzi, bo od razu wszystko na raz a jak za mało to taka powściągliwość, że nawet okaże się ponad program!

Dziwne te moje myślenie ale jakby głębiej się przyjrzeć temu postanowieniu to można by stwierdzić, że to nie tylko bzdurne słowa.

De facto. Sam problem postanowienia musiał być zainspirowany i dlatego w ten sposób zmusiłem się do zrobienia sobie małego planu ‚ bezczynności, która ma przynieść „brak zarobku oraz stracony czas”. Ale zwróćmy uwagę na rzecz jaka się pojawia. Dokładnie teraz jestem w trakcie realizacji tego planu i tworzę. Należy zwrócić uwagę, że myślę teraz i staram się fantazyjnie przedstawić własne wizje poprzez tworzenie tego tekstu. To zmusza do wysiłku myśli co kieruje do doskonalenia w pisaniu treści. Kolejny i następny wyraz a też każde zdanie dogłębniej jest przemyślane i jednocześnie przekładane na papier (w tym wypadku na komputer). Pisząc ten tekst na klawiaturze udoskonalam sobie umiejętność wpisywania następnych liter co z czasem daje efekt szybszego pisania oraz co najbardziej istotne, do pisania niemal bez przerwy. Tym samym rodzi się ekspresowy artykuł. Oprócz tego muzyka którą sobie zaaplikowałem jest anglojęzyczna a w szkole mam właśnie język angielski.

Podświadomie oswajam sobie wymowę i akcent co, gdy już jak się nabędzie wiedzy tego języka, pozwoli mi szybciej nauczyć się jego interpretacji.

Tak oto poprzez moje „leniuchowanie”, właśnie nabywam doświadczenia w tych wymienionych czynnościach. To z kolei jak łatwo sobie można dodać, pozwoli mi na bardziej efektywną pracę gdybym taką podjął np. jako redaktor.

Dzięki temu można wnioskować. Wszystko co realizujemy w swoim życiu ma swoje korzyści i nawet najbardziej głupie wykonywanie czegoś, ma swój efekt pozytywny, który przydaje się w pozostałych ważnych pracach jakie musimy zrobić. Taka metoda ‚nic nie robienia” z czasem może dać efekt odwrotny do postanowionego w postaci wymiernej korzyści majątkowej lub satysfakcji artystycznej.

Dodaj komentarz